serwis-mazda-opoleJuż niebawem, bo w 2020 roku, firma Mazda będzie obchodzić stulecie swojego istnienia. Wielu z was zastanawia się jaka jest historia marki znanej dziś na całym świecie. Opowiemy o tym w dzisiejszym artykule. Zapraszamy do lektury!

Skąd się wzięła Mazda?

Nie wszyscy wiedzą, że Mazda początkowo nosiła nazwę Toyo Cork Kogyo i produkowała korki. Trwało to jednak tylko dekadę. Założyciel firmy – Jujito Matsuda – postanowił rozszerzyć działalność na samochody, których wówczas (w 1920 roku) brakowało w Japonii. Już w 1931 roku firma zmieniła nazwę na tę, z której znana jest do dziś. Pochodzi ona od zachodnio-azjatyckiego boga inteligencji, mądrości i harmonii – Ahury Mazdy. Ten, wyobrażany w postaci uskrzydlonej tarczy słonecznej, Bóg z perskiej mitologii, uosabiał wszystkie ideały, do których dążył ojciec założyciel Mazdy.

Wczesne lata trzydzieste i czterdzieste

Pierwszym samochodem wyprodukowanym samodzielnie przez Mazdę był trójkołowy „Go”. Od razu zdobył popularność nie tylko w Japonii, ale także w Chinach i Indiach. Nie przypominał co prawda dzisiejszych samochodów, ale odznaczał się nieprzeciętną zwrotnością.

Kolejnym przełomowym dla Mazdy wydarzeniem było zrzucenie bomby atomowej przez amerykanów na Hiroszimę. Fabryka nie ucierpiała od wybuchu i to w niej zorganizowano odbudowę miasta i pomoc dla ofiar katastrofy. Od tamtego czasu Mazda kojarzy się z niezawodnością nawet w najtrudniejszej sytuacji. Jako serwis Mazdy, jesteśmy dumni, że możemy identyfikować się z firmą o takiej historii.

Pierwszy przełom – silnik obrotowy

Największą rewolucją w podejściu do produkcji samochodów było dla Mazdy nabycie technologii silnika obrotowego pod koniec lat pięćdziesiątych. Wynalazek Felixa Wankla działa w taki sposób, że spalane paliwo obraca płaski dysk, zamiast poruszać tłokami w górę i w dół. Dzięki temu udało się uzyskać szybki i mały napęd, który znalazł zastosowanie w samochodach sportowych. Mazda do dziś jest jedynym producentem, który z powodzeniem stosuję tę alternatywną koncepcję silnika.

W kolejnym tygodniu przedstawimy wam dalsze losy naszej ulubionej firmy. Do przeczytania!

 

Facebook